Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 marca 2013

Pierś w cieście francuskim

Dobry cycek nie jest zły, prawda Panowie? Ten kurzy też. Drób nie jest moim ulubionym mięsem, jednak ze względu na duże możliwości przygotowania różnych dań i krótki czas przyrządzania, często gości na naszym stole. A już najczęściej w postaci piersi w sosie z ryżem lub ziemniaczkami. Tym razem trochę inaczej, bo w cieście i z sałatką.

środa, 27 lutego 2013

Tortilla z kurczakiem w marynacie sojowej

Od kilku dni staram się szykować do pracy zdrowe posiłki, bo ile można jeść te buły i kanapki. Ten nam wyjątkowo smakował dlatego też trafił tutaj :) Mięso wylądowało w takiej a nie innej marynacie, ponieważ początkowo miało zostać utopione w jakimś sosie :) Koncepcja zmieniła się w ostatniej chwili, bo przypomniało mi się, że po pracy idę na uczelnię i jeśli nie zdążę zjeść obiadu w biurze, to jedzenie zimnego sosu na uczelni będzie kiepskim pomysłem. Tortilla jest idealnym zastępstwem kanapki.


Skład:
mięsko:
500g piersi z kurczaka
3 łyżki sosu sojowego
sok z połowy cytryny
2 łyżki jogurtu naturalnego
pół łyżeczki papryki słodkiej
szczypta chili - jeśli lubicie na ostro
2 szczypty pieprzu

dodatki:
4 tortille
kolejne 4 łyżki jogurtu naturalnego
kilka liści sałaty
garść świeżej bazylii
1 papryka czerwona


Wykonanie: 
Z podanych składników przygotowujemy marynatę i zalewamy nią drobno pokrojone mięso. Odstawiamy na min. 20 min. Po upływie tego czasu pierś pieczemy w zamkniętym naczyniu żaroodpornym przez 20 min w 180C. Tortillę smarujemy łyżką jogurtu, układamy na niej porwany liść sałaty, kilka porwanych liści bazylii, paprykę pokrojoną w cienkie paski i kawałki kurczaka. Całość ciasno zawijamy i kroimy na pół.


Zając


poniedziałek, 11 lutego 2013

Sałatka makaronowa z kurczakiem curry

Powoli wracam do żywych, więc i wracam na bloga. Kaczka pewnie też niedługo tu zajrzy. Jeżeli jeszcze ostatkowe imprezy przed Wami to mam propozycję jak zapchać dużą ilość gości jedną prostą sałatką. Przepis dostałam od sąsiadki, która dostała go od sąsiadki, która... nie mam pojęcia skąd go wytrzasnęła :) Nie jest to może sałatka, która podbije bardzo wymagające podniebienia, jednak nam, zwykłym zjadaczom chleba smakuje. Często ją robię na nasze "zloty czarownic" i cieszy się sporym powodzeniem :)


Skład:
500g makaronu (może być mniej jeśli chcemy zrobić mniej zapychającą)
duża pierś z kurczaka
2 łyżeczki curry
4 pomidory
1 opakowanie sera typu feta
pół sałaty lodowej
olej
2 sosy greckie (oczywiście jeśli chcemy uniknąć sztucznych dodatków możemy zrobić samemu sos, na przykład taki jak do sałatki greckiej)

Wykonanie:
Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Pierś z kurczaka kroimy w kostkę i posypujemy curry, odstawiamy na 10-20 min do lodówki. Następnie smażymy na oleju, studzimy i dodajemy do makaronu. Ser oraz pomidory kroimy w kostkę, sałatę rwiemy na kawałki. Całość mieszamy, dodajemy sos i ponownie mieszamy.



Zając

piątek, 23 listopada 2012

Mega aromatyczny kurczak tikka masala

Nasze przepisy na blogu są trochę jak my. Jedna czarna, kręcona, niska, a druga ruda, prosta i ..... też niska :) No i tak też jest z naszym gotowaniem. Czasami mamy smaka na podobne rzeczy, a ostatnio gotujemy zupełnie różnie. Kaczka ostatnio was raczyła swojskim jedzonkiem niczym w mamusinej kuchni, a ja dzisiaj dam wam przepis na danie prosto z indyjskiej restauracji. Dawno nie byłam tak dumna z czegoś co ugotowałam. Po raz pierwszy robiłam sama to danie, więc może idealne nie było, ale smak był baaaardzo zbliżony do tego co kiedyś jadłam. Za kilkanaście złotych można zrobić w domu coś, co w restauracji kosztuje straszne pieniądze. Mam słabość do jedzenia "na mieście", dwa razy trafiłam do indyjskiej restauracji i dwa razy mój portfel porządnie to odczuł.
 Skład:

kurczak tikka:
podwójna pierść z kurczaka
4 łyżki jogurtu naturalnego
sok z połowy limonki (ewentualnie cytryny)
1 łyżeczka startego świeżego imbiru
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka kminu rzymskiego (cuminu)
1 łyżeczka ostrej papryki
chili
olej do smażenia

sos masala:
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka startego świeżego imbiru
1 łyżeczka kminu rzymskiego (cuminu)
liść laurowy
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta cynamonu
500 g (kartonik) przecieru pomidorowego
200 g śmietany
2 łyżki masła
olej do smażenia

Wykonanie:
Kurczaka kroimy w kostkę lub paski, a z pozostałych składników przygotowujemy marynatę. Tradycyjnie jest to danie bardzo pikantne jak na przeciętny europejski język, ale możemy wyregulować ostrość dodając mniej chili. Odstawiamy na min. 20 min. Smażymy.

Cebulę kroimy drobniutko (ja pokroiłam w piórka, ale uważam że jednak powinna być drobniej pokroijona) i podsmażamy na oleju na złoty kolor. Pod koniec na minutę dodajemy imbir i czosnek. Zalewamy przecierem pomidorowym, dodajemy przyprawy. na wolnym ogniu dusimy kilka minut aby pomidory nabrały smaku. Nstępnie wrzucamy mięso, gotujemy 5 min. Na koniec dodajemy śmietanę i masło, gotujemy jeszcze dosłownie chwilkę (minutę, może dwie).
Podajemy z ryżem.

Zając

poniedziałek, 8 października 2012

Kurczak z ananasem

Chyba można by powiedzieć, że jest to kurczak po hawajsku, ale że na Hawajach nigdy nie byłam to ryzykować nie będę. Z ananasem (szczególnie z puszki) mam ten problem, że nie w każdym wydaniu go lubię, ale akurat z mięskiem bardzo. Na pizzy też zeżrę, chyba nie ma rzeczy, której na pizzy nie da się zjeść, bo zawsze można zalać sosami i nie czuć smaku :D. Wracając do mojego obiadu to pierwszy raz zrobiłam go zupełnie spontanicznie. Tak nam zasmakowało, że robię go całkiem często.

Składniki:
ok. 500 g piersi z kurczaka
puszka ananasa
2 łyżki oleju
3 łyżki śmietany
1 marchewka
1 cebula
2 łyżeczki curry
1 łyżeczka słodkiej papryki
pół łyżeczki ostrej papryki
sół, pieprz



Przygotowanie:
Kurczaka kroimy w kawałeczki. Z ok 1/4 szklanki soku z ananasa i przypraw przygotowujemy marynatę. Zamarynowane mięso wstawiamy do lodówki na ok. 30 min. Marchewkę kroimy w słupki, cebulę w piórka, a ananasa w taką niby-kostkę. Kurczaka smażymy, dodajemy cebulę, ananasa i marchewkę. Zalewamy resztą sosem z ananasa. Dusimy (pilnując, żeby się nie spaliło), aż marchewka będzie miękka. Do śmietany dodajemy trochę gorącego sosu z patelni, mieszamy i wlewamy do potrawy. Jak ktoś chce mniej sosu (albo mniej słodkiego) można dać mniej soku z ananasów, ale ja lubię tak! Podajemy z ryżem.


Zając

piątek, 14 września 2012

Sałatka z kurczakiem na wynos i słów kilka o lunch boxach, bento i innych wynalazkach

Przy okazji tej sałatki, którą mój Ukochany dostał na drugie śniadanie do pracy chciałam poruszyć temat mody na tzw. lunch boxy czy bento. Promowanie przygotowywania sobie zdrowych i ładnie wyglądających posiłków do pracy czy szkoły jest jak najbardziej pozytywne, ale szaleństwo ogarniające przy tej okazji jest dla mnie zadziwiające. Przecież nie wymyślono tego wczoraj czy miesiąc temu. Pojemniki na żywność są ogólnodostępne od lat. Już w podstawówce mamusia mi kanapeczki pakowała do specjalnego pudełka, żeby się nie gniotły i gwarantuję Wam, że to był pojemnik za kilka, może kilkanaście złotych. Przeglądałam ostatnio w różnych sklepach internetowych te nowoczesne pojemniki i owszem, owszem. Są ładne, szczelne, posiadają wygodne przegródki, a do tego wszystkiego...CENY z KOSMOSU. Zaczyna nas zalewać moda na te japońskie pojemniczki i akcesoria do dekorowania posiłków. Mnożą się blogi, na których są prezentowane posiłki na wynos. Oczywiste, że takie jedzonko jest lepsze niż codzienne wcinanie kanapek, ale nie dajmy się zwariować. Oczywiście jak ktoś ma ochotę wydać majątek na pojemniki dla całej rodziny i gadżety do ozdabiania to proszę bardzo, bo przecież kto bogatemu zabroni? Pozostaje jeszcze kwestia nazewnictwa. Czy drugie śniadanie lub obiad brzmi aż tak strasznie, że musimy jeść lunche, brunche i inne sruncze? Czy pojemnik z przegrodami nie może takowym pozostać? Musi być bento, które w oryginale odnosiło się do sushi lub lunch boxem? Co o tym wszystkim sądzicie?


To teraz sałatka :)

Potrzebujemy:
kilka liści sałaty
pomidor ( u mnie malinowy)
kilka oliwek
200 g piersi z kurczaka
łyżeczka curry
łyżeczka papryki słodkiej
pół łyżeczki papryki ostrej
3 łyżki oliwy z oliwek
łyżeczka octu balsamicznego

Łyżkę oliwy mieszamy z przyprawami a gotową pastą smarujemy kurczaka. Odstawiamy go na kilka godzin do lodówki i pieczemy 20 min w 200 stopniach.Sałatę kroimy i rwiemy na kawałki. Pomidory kroimy w kostkę, oliwki w plasterki a kurczaka w paseczki. Wszystkie składniki mieszamy i polewamy oliwą i octem. Pojemniczek zamykamy i pracujemy do pracy.

Zając

środa, 22 sierpnia 2012

Roladki z suszonymi pomidorami i mozzarellą


Pierdoły z Kaczką tu wrzucamy a porządnego obiadu nie ma kto ugotować, więc w końcu jakiś konkretny kawałek mięska zapodam. Pewnie prawdziwi mężczyźni uznający tylko i wyłącznie schabowego będą ze mną polemizować, ale przetestowałam to i mój chłop po skonsumowaniu powiedział „dobre było”. Może nie jest najbardziej obiektywnym konsumentem, ale jak coś jest do dupy to raczej się z tym nie kryje. Robiłam faszerowane kieszonki z piersi, ale jakoś roladki bardziej przypadły nam do gustu.
 







Potrzebujemy:
podwójna pierś z kurczaka
kilka suszonych pomidorów (ja użyłam ze słoika, w oleju)
1 szt. mozzarelli
sól, pieprz
wykałaczki


Sposób przygotowania:
Cycka kroimy jak na kotlety i cienko rozbijamy starając się nie porwać, a następnie solimy i pieprzymy. Mozzarelkę i pomidorki kroimy w paski i układamy na rozklepanym kotlecie. Całość zawijamy i spinamy wykałaczką, a jak trzeba to nawet i dwoma, tylko uprzedźmy o nich naszych konsumentów. Roladki smażymy po kilka minut z każdej strony, a następnie dusimy pod przykrywką na małym ogniu, żeby doszły w środku.

Dobre rady:
Kotlety najlepiej rozbijać przez folię spożywczą lub torebkę foliową. Dzięki temu nie zachlapiemy siebie i wszystkiego wokół. Poza tym kotlety nie będą się rwały i możemy je rozbić cieniej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...