Skład:
1 piwo ( nie będę wymieniać marek, najlepiej jasne i dość mocne )
czubek łyżeczki imbiru
pół łyżeczki cukru waniliowego
3-4 goździki
1 duża, hojna łyżka miodu
1 łyżeczka cukru
ewentualnie odrobina soku malinowego - ja jednak pominęłam tę pozycję
Przygotowanie:
Piwo delikatnie wlewamy do garnka, tak, aby nie utworzyła się piana. Podłączamy gaz, płytę czy rozpalamy ognisko, kto czym dysponuje :D Dodajemy cynamon, imbir, goździki, cukier waniliowy, cukier oraz miód. Całość podgrzewamy. Napój ma być dobrze ciepły jednak w żadnym wypadku nie może się zagotować - straci wtedy wszystkie swoje właściwości. Gotowego grzańca przelewamy do kufla, bądź wysokiej szklanki ( ja w swoim studenckim mieszaniu wygrzebałam tylko to drugie ) dla wygody możemy dodać słomkę.
Odpalamy ulubiony film, drinkujemy i cieszymy się, tym, że na dworze hula wiatr i leje deszcz, a my delektujemy się rozgrzewającą, procentową i aromatyczną mieszaniną :)
Teraz się już z Wami żegnam ponieważ wybywam razem z Zającem na przedpremierowy pokaz filmu Atlas Chmur.
Miłego wieczoru !
Kaczka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz