środa, 12 września 2012

Tosty na bogato, czyli czego na kolację jeść się nie powinno

Tosty. Coś od czego dupa rośnie bezwzględnie. I sadło też. Boleśnie przekonałyśmy się z Kaczką o tym na pierwszym roku studiów, kiedy to po całym dniu wykładów (tak! pierwszoroczniaki chodzą na wszystkie wykłady) wracałyśmy do naszego gniazda i późną nocą obżerałyśmy się tostami posmarowanymi majonezem i ketchupem. Później odrobinę zmądrzałyśmy i dogadzałyśmy sobie w ten sposób od czasu do czasu i o bardziej przyzwoitej porze niż 21.30. Chociaż najlepiej byłoby je jadać na śniadanie, ponieważ mają tyle kalorii, że spokojnie można je spalać cały dzień.



Składniki na 1 porcję:
4 kromki pieczywa (najlepiej) tostowego - u mnie to był graham tostowy, żeby zachować pozory zdrowego żywienia
2 plasterki wędliny
2 plasterki żółtego sera
kawałeczek papryki
2 oliwki
2 szczypty ziół na jakie mamy ochotę (u mnie bazylia)
masło

Co do przyrządzania to chyba nie ma co się za bardzo rozpisywać.
Chlebek smarujemy masłem, układamy składniki, posypujemy ziółkiem i do opiekacza. Podejrzewam, że z piekarnika też by smakowały nieźle, aczkolwiek ja jeśli robię tosty/grzanki/zapiekanki z piekarnika to ich nie przykrywam od góry pieczywem.



Zając

8 komentarzy:

  1. I jajka !!! Jajkami też się obżerałyśmy Zajączku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie do zjadania nie za często ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi smakowały po całym dniu szwędania się po mieście. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz, dwa, trzy! Po kolacji zmywasz Ty!

      Usuń
    2. ...... Dobry kucharz sprząta po sobie :)

      Usuń
    3. Dobry kucharz ma od tego ludzi ... :P

      Usuń
  4. http://kwejk.pl/obrazek/1326166/tosty.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kromcio. Oba komentarze mnie powaliły :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...