wtorek, 4 grudnia 2012

Po prostu pieczone jabłka!

Czasami człowiek napada myśl "zjadłabym coś dobrego". Najtrudniejsze jest ustalić, co to jest to "coś". Instynktownie zaczynam myśleć o smakołyku, którym dogadzam sobie najchętniej. Chipsy? Nie, tym razem to nie to. Może coś słodkiego? Czekolada czy coś... Hmmm może i tak, ale przecież nie mam nic słodkiego w domu, a do nocnego po czekoladę biec nie będę bo mnie wyśmieją. No dobra, tak na prawdę to zbyt leniwa po prostu jestem. Patrzę, węszę, szukam. Do lodówki zajrzałam 8 razy, szafki przejrzałam 3 razy, a na wierzchu, na stole, pod samym nosem stoi rozwiązanie. Jabłka!


Skład:
tyle jabłek ile łakomczuchów
tyle samo łyżeczek cukru
połowę mniej łyżeczek cynamonu






Wykonanie:
Dziecinnie proste. Na górze jabłka, tam gdzie ogonek wycinamy wgłębienie. Wsypujemy tam łyżeczkę cukru i pół łyżeczki cynamonu i wstawiamy jabłka do rozgrzanego piekarnika na 15-20 min. Pieczemy aż dołek z cukrem zostanie wypełniony sokiem. Czas pieczenia zależy od wielkości jabłek.

P.S. Ja swoje jabłka posadziłam w foremce od muffinów, bo nie chciały prosto stać i sok wylałby się z dołeczków, a tego nie lubię :)



Zając

4 komentarze:

  1. Skąd ja znam to węszenie ciotka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. musze w końcu wypróbować pieczonych jabłek.wygladają bardzo smacznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie! Świetny, zdrowy słodycz na zimowe wieczory :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...